Nie zapominajmy o wersalce, ktora wraca do lask, szczegolnie w pokojach dzieciecych lub gabinetach. To taki mebel, ktory moze sluzyc jako siedzisko w ciagu dnia, a wieczorem zmienia sie w lozko. Najwazniejsze, zeby miala dobry stelaz listwowy i materac piankowy - cienki, ale wystarczajaco wyprofilowany, by kregoslup odpoczal. W jednym z projektow dla mlodej pary wlozylismy wersalke do pokoju 10 metrowego. Obok stolik kawowy i lampa podlogowa - i nagle ta mala przestrzen zyskiwala funkcje salonu, sypialni i pokoju do pracy. Kupujacy od razu widzieli, ze nie trzeba wybierac miedzy wygoda a metrazem.
Kolejny aspekt to praktyczne rozwiazywanie problemow, ktore kazdy zna z wlasnego podworka. Brak miejsca na posciel to zmora malej sypialni. I tutaj znowu wracamy do lozka z pojemnikiem na posciel. Gdy pokazujesz takie rozwiazanie na zdjeciu w ogloszeniu, od razu odpowiadasz na niewypowiedziane pytanie: "A gdzie ja schowam te wszystkie rzeczy?". Podobnie z kanapa z funkcja spania - jesli w salonie jest tylko miejsce na tapezan, pokaz, ze moze on sluzyc jako lozko dla dwoch osob. Warto zrobic zdjecie z rozlozonym meblem i zlozyc kolaż. To konkret, ktory sprzedaje lepiej niz tysiac slow.
Kiedy zaczynałam remont kuchni, myślałam, że to będzie prosta sprawa. Wymiana szafek, nowy blat, może płytki i gotowe. Prawda okazała się brutalna, bo już pierwszy dzień przyniósł niespodziankę w postaci nierównych ścian, które trzeba było wyrównywać od nowa. Miałam niewielki metraż, ledwie dziesięć metrów, więc każdy centymetr musiał być wykorzystany z głową. Zamiast standardowych szafek górnych postawiłam na otwarte półki, co optycznie powiększyło przestrzeń, ale też zmusiło mnie do trzymania porządku na widoku. Zlewozmywak wybrałam granitowy, bo bałam się rys na stali, choć teraz myślę, że stal byłby praktyczniejszy przy moim tempie gotowania. Farba na ścianach musiała być zmywalna, bo dzieciaki i sos pomidorowy to wybuchowa mieszanka.
Czy home staging zawsze sie oplaca? Z mojego doswiadczenia wynika, ze tak, pod warunkiem, ze robisz to z glowa. Inwestycja w kilka mebli, dodatki i porzadne sprzatanie zwraca sie wielokrotnie. Mieszkanie, ktore ma dusze i funkcjonalnosc, sprzedaje sie szybciej i za wyzsza cene. Pamietaj tylko, by nie popadac w skrajnosci - niech kazdy element ma swoja role. A jesli zastanawiasz sie, od czego zaczac, rozejrzyj sie po swojej przestrzeni i pomysl, co moglo by pomoc potencjalnemu kupujacemu wyobrazic sobie, jak tu zamieszka.
Przy wyborze mebla do spania w kuchni zwróciłam uwagę na mechanizm DL. To system, który pozwala rozłożyć siedzisko jednym ruchem, bez przesuwania stołu czy krzeseł. Moja wersalka ma 16 cm materac piankowy na stelazu listwowym – nie zapada się, a goście chwalą, że rano nie bolą ich plecy. Stelaz listwowy dodatkowo wentyluje materac, więc nawet po całym dniu składania nie czuć wilgoci. To ważne, bo w kuchni często paruje od gotowania.
Kluczem do funkcjonalnej kuchni jest elastyczność. Moja przestrzeń zmienia się zależnie od pory dnia i liczby osób. Rano to kuchnia, po południu biuro, wieczorem sypialnia dla gości. Wszystko spina się dzięki jednemu meblowi – kanapie z funkcją spania z mechanizmem DL i stelazem listwowym. Bez tego musiałabym wybierać między gotowaniem a gościnnością. A przecież w małym mieszkaniu nie ma miejsca na kompromisy – tylko na dobre rozwiązania.
Zamiast szafek wiszących nad blatem zamontowałam otwarte półki z koszami. W jednym trzymam makaron i ryż, w drugim ręczniki papierowe. Gdy goście śpią na kanapie z funkcją spania, półki są poza ich zasięgiem, ale ja sięgam po nie bez wstawania z krzesła. Pod półkami mam listwę z hakami na chochle i patelnie – to oszczędza miejsce w szufladach. I wreszcie nie szukam trzepaczki wśród widelców.
Największym problemem w mojej kuchni był brak miejsca na pościel dla gości. Kołdry i poduszki lądowały na krześle albo w torbie pod stołem. Dopiero gdy kupiłam łóżko z pojemnikiem na pościel do części sypialnianej, odetchnęłam. Ale w kuchni? Tam sprawdziła się kanapa z funkcją spania z dużym schowkiem pod siedziskiem. Wybrałam model z tapicerką welurową w odcieniu musztardowym – łatwo się czyści, a plamy z sosu pomidorowego schodzą wilgotną szmatką. Pod spodem mieści się cały zapas koców i jedna dodatkowa poduszka.
Zacznijmy od sypialni, bo to tam czesto rozbijaja sie negocjacje. Male metraze to prawdziwe wyzwanie - jak zmiescic lozko, szafe i jeszcze zostawic miejsce na przejscie? Rozwiazaniem jest lozko z pojemnikiem na posciel. Nie do wiary, ile przestrzeni mozna zyskac, gdy koldry i poduszki znikaja w skrzyni pod materacem. Wyobraz sobie: stelaz listwowy z elastycznymi listwami, na nim materac piankowy o grubosci 16 cm, a pod spodem pojemnosc na dwa komplety poscieli i koc. Taki zestaw nie tylko wyglada lekko i nowoczesnie, ale tez rozwija praktyczne problemy. Goscie na noc? Bez problemu - sciagasz posciel z pojemnika, a lozko gotowe.
Kolejny aspekt to praktyczne rozwiazywanie problemow, ktore kazdy zna z wlasnego podworka. Brak miejsca na posciel to zmora malej sypialni. I tutaj znowu wracamy do lozka z pojemnikiem na posciel. Gdy pokazujesz takie rozwiazanie na zdjeciu w ogloszeniu, od razu odpowiadasz na niewypowiedziane pytanie: "A gdzie ja schowam te wszystkie rzeczy?". Podobnie z kanapa z funkcja spania - jesli w salonie jest tylko miejsce na tapezan, pokaz, ze moze on sluzyc jako lozko dla dwoch osob. Warto zrobic zdjecie z rozlozonym meblem i zlozyc kolaż. To konkret, ktory sprzedaje lepiej niz tysiac slow.
Kiedy zaczynałam remont kuchni, myślałam, że to będzie prosta sprawa. Wymiana szafek, nowy blat, może płytki i gotowe. Prawda okazała się brutalna, bo już pierwszy dzień przyniósł niespodziankę w postaci nierównych ścian, które trzeba było wyrównywać od nowa. Miałam niewielki metraż, ledwie dziesięć metrów, więc każdy centymetr musiał być wykorzystany z głową. Zamiast standardowych szafek górnych postawiłam na otwarte półki, co optycznie powiększyło przestrzeń, ale też zmusiło mnie do trzymania porządku na widoku. Zlewozmywak wybrałam granitowy, bo bałam się rys na stali, choć teraz myślę, że stal byłby praktyczniejszy przy moim tempie gotowania. Farba na ścianach musiała być zmywalna, bo dzieciaki i sos pomidorowy to wybuchowa mieszanka.
Czy home staging zawsze sie oplaca? Z mojego doswiadczenia wynika, ze tak, pod warunkiem, ze robisz to z glowa. Inwestycja w kilka mebli, dodatki i porzadne sprzatanie zwraca sie wielokrotnie. Mieszkanie, ktore ma dusze i funkcjonalnosc, sprzedaje sie szybciej i za wyzsza cene. Pamietaj tylko, by nie popadac w skrajnosci - niech kazdy element ma swoja role. A jesli zastanawiasz sie, od czego zaczac, rozejrzyj sie po swojej przestrzeni i pomysl, co moglo by pomoc potencjalnemu kupujacemu wyobrazic sobie, jak tu zamieszka.
Przy wyborze mebla do spania w kuchni zwróciłam uwagę na mechanizm DL. To system, który pozwala rozłożyć siedzisko jednym ruchem, bez przesuwania stołu czy krzeseł. Moja wersalka ma 16 cm materac piankowy na stelazu listwowym – nie zapada się, a goście chwalą, że rano nie bolą ich plecy. Stelaz listwowy dodatkowo wentyluje materac, więc nawet po całym dniu składania nie czuć wilgoci. To ważne, bo w kuchni często paruje od gotowania.
Kluczem do funkcjonalnej kuchni jest elastyczność. Moja przestrzeń zmienia się zależnie od pory dnia i liczby osób. Rano to kuchnia, po południu biuro, wieczorem sypialnia dla gości. Wszystko spina się dzięki jednemu meblowi – kanapie z funkcją spania z mechanizmem DL i stelazem listwowym. Bez tego musiałabym wybierać między gotowaniem a gościnnością. A przecież w małym mieszkaniu nie ma miejsca na kompromisy – tylko na dobre rozwiązania.
Zamiast szafek wiszących nad blatem zamontowałam otwarte półki z koszami. W jednym trzymam makaron i ryż, w drugim ręczniki papierowe. Gdy goście śpią na kanapie z funkcją spania, półki są poza ich zasięgiem, ale ja sięgam po nie bez wstawania z krzesła. Pod półkami mam listwę z hakami na chochle i patelnie – to oszczędza miejsce w szufladach. I wreszcie nie szukam trzepaczki wśród widelców.
Największym problemem w mojej kuchni był brak miejsca na pościel dla gości. Kołdry i poduszki lądowały na krześle albo w torbie pod stołem. Dopiero gdy kupiłam łóżko z pojemnikiem na pościel do części sypialnianej, odetchnęłam. Ale w kuchni? Tam sprawdziła się kanapa z funkcją spania z dużym schowkiem pod siedziskiem. Wybrałam model z tapicerką welurową w odcieniu musztardowym – łatwo się czyści, a plamy z sosu pomidorowego schodzą wilgotną szmatką. Pod spodem mieści się cały zapas koców i jedna dodatkowa poduszka.
Zacznijmy od sypialni, bo to tam czesto rozbijaja sie negocjacje. Male metraze to prawdziwe wyzwanie - jak zmiescic lozko, szafe i jeszcze zostawic miejsce na przejscie? Rozwiazaniem jest lozko z pojemnikiem na posciel. Nie do wiary, ile przestrzeni mozna zyskac, gdy koldry i poduszki znikaja w skrzyni pod materacem. Wyobraz sobie: stelaz listwowy z elastycznymi listwami, na nim materac piankowy o grubosci 16 cm, a pod spodem pojemnosc na dwa komplety poscieli i koc. Taki zestaw nie tylko wyglada lekko i nowoczesnie, ale tez rozwija praktyczne problemy. Goscie na noc? Bez problemu - sciagasz posciel z pojemnika, a lozko gotowe.